Przejdź do głównej zawartości
Ja chcę takie coś!!
Tylko fotele inne...

http://regiodom.pl/portal/wnetrze/projekty-wnetrz/zdjecie-optycznie-powiekszone-mieszkanie
Mam ogromną satysfakcję, bo nadrobiłam kilka zaległych spraw porządkowych. Takie nic, takie drobiazgi, okazuje się, że w jeden wieczór można wyprasować kilkanaście koszul, powklejać zaległe zdjęcia do rodzinnej kroniki, pochować Ani część zabawek, zakleić szafę z albumami, bo rozrzuca notorycznie, spakować matę piankową, ogarnąć biurko. I pójść nawet wcześnie spać :-)

Jutro Ł ma imieniny i wie, co dostanie, bo jemu bardzo trudno zrobić niespodziankę :-) Poprzedni prezent przejął z rąk kuriera, a że było opakowane w przejrzystą folię to i zobaczył. Ja zresztą należę do osób, które z trudem utrzymują sekrety...A już mój mąż zawsze widzi, że mam jakąś tajemnicę, a zadawać podchwytliwe pytania i przesłuchiwać umie z racji zawodu ;-)
Ostatnio delektuję się szykowaniem prezentu ślubnego dla znajomych, bardzo miłe zajęcie :-) A  już wkrótce zacznę gromadzić upominki mikołajowe i gwiazdkowe, jeden z plusów jesieni, choć uważam, że na gadżety i słodycze świąteczne za wcześnie, a już są...Po Wszystkich Świętych włącza kolędy... 


Komentarze

Nasti pisze…
Witam,
Wpadłam na tego bloga z jakieś top-listy. :)
Zainteresował mnie wątek o prezencie, ponieważ mi również ciężko jest utrzymać sekrety, także cieszę się, że nie jestem jedyną taką osobą.
Pozdrawiam.
Ja też chcę takie coś!!!!!

Popularne posty z tego bloga

Matka w sieci

Serce boli, ale to ja...
Może nie tak do granic zdrowego rozsądku, przecież tylko (?!) facebook i chustoforum, kilka ulubionych blogów, żadnych przecież pinterestów, instagramów i innych życiowych porównywarek, o których zabawnie, ale trafnie napisała Dagmara, kończąc takim oto zdaniem:
Kiedy nie gapisz się w ekran, właśnie wtedy NIC Cię nie omija.
A ja się tak często gapię... Wplątałam się jak w niewidzialną pajęczynę w to moje okienko na świat, moje kontakty towarzyskie. Moją drogę ucieczki do świata dorosłych ...Narzędzie do załatwiania różnych spraw, od zakupów po wnioski urzędowe.
Bo karmienie jest nudne i trwa długo. Kto karmił, ten wie. Wczoraj przeczytałam całą książkę z Igim u piersi.
Bo zabaw z dziećmi też można mieć dość. Nigdy nie miałam do tego serca...
Bo czas dla siebie też jest ważny, dla równowagi. Może za dużo go sobie przydzielam?
Jak w tym znaleźć złoty środek, nie przesadzić ani w jedną ani drugą stronę? Być obecną na 100%,  nie 24h, bo tak się nie da, ale proporcjon…

Filmoteka ociężałego człowieka ;)

Ostatnimi czasy zapisuję w notesiku, co ciekawego przeczytałam i obejrzałam, bo pamięć mam krótką i zapytana, co warto obejrzeć w wolny wieczór, popadam w czarną otchłań zaawansowanej sklerozy. Wymienię filmy, bo jeśli chodzi o książki, to leci półka nowości z biblioteki ;-)
Odkryciem tego roku jest dla mnie bezapelacyjnie Netflix. Abonament wykupiłam dla serialu "The Crown", który skończył mi się niestety daaaawno temu, niemniej jak potrzebuję, to zawsze coś znajdę ciekawego. A  sekcja "kids" jest moim codziennym wybawieniem...


Poza The Crown, z sentymentem obejrzałam "Ania, nie Anna" i cieszę się, że niedługo pojawi się kolejny sezon. Nienajgorzej oglądało mi się także "The Letdown" - serial u "urokach" początków macierzyństwa. Mocno grający stereotypami, ale faktycznie czerpiący zagadnienia wprost z życia młodych rodziców... Szczebelek wyżej wchodzi film "Tully", na który wybrałam się do kina. Tu już klimat odbiega od zab…

Wyzwanie Minimalistki - tydzień drugi

18-24 stycznia 2015

Dzień 8 Gotuję nową potrawę

Żeby nie było tak monotonnie w kuchni :-) Wertujemy książkę Pascala i Okrasy, wybór pada na eskalopki indycze w papilotkach. Polecam :-)
ORYGINALNY PRZEPIS

Ps. Wersja dla mnie z bulionem zamiast śmietany była dużo gorsza :( indyk był twardy i smakował jak wygotowane mięso z rosołu. Ziemniaki bez zapieczonego sera to też nie to :-)

Dzień 9 Tworzę listę marzeń...

...ale w głowie, nie mam ochoty ich spisywać. Różne są, od banalnych i aktualnych pod tytułem masaż i przespana noc, po takie z gatunku, których spełnienia nie oczekuję, bo to są takie marzenia do pomarzenia :-)
Jakoś nie widzę związku tego zadania z minimalizmem czy prostym życiem...

Dzień 10 Opuszczam swoją strefę komfortu

Wybieram się z dziećmi na spotkanie "klubu mam".
Czy było warto... Nie wiem. Zrobiłam coś innego, coś nawet wbrew sobie. Co dało mi to wyjście, poza zmęczeniem i ubytkiem 20 zł w portfelu? Merytorycznie nic, jak napisałam na drugim bogu. Nikogo nie pozna…