Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

Plancuchy gryczane

Plancuchy to słowo stworzone przez Anię :-)

Kto ma książkę kucharską Lidla za zakupy w sezonie okołobożonarodzeniowym, niech zajrzy na stronę 73. Kto nie ma - proszę bardzo: zdjęcie też TU jest, bo ja nie zrobiłam, więc wpis mało zachęcający, cóż. Musiałabym te placki jakoś układać, oświetlać, a głodni byliśmy że ho ho.

Bardzo apetyczna i aromatyczna potrawa. Okrasa podaje racuchy z gulaszem, zrobiłam gar na trzy dni, ale następnym razem zmodyfikuję, bo nie przepadamy za słodkawymi sosami, a ten jest słodko-korzenny. Pewnie za sprawą marchewki, miodu, piwa i przypraw.
Za to placki - palce lizać! Nie lubię kaszy gryczanej, ani właściwie żadnej innej, chyba, że z dużą ilością sosu albo w postaci placków właśnie :-) W takiej formie kasza całej naszej trójce bardzo przypadła do gustu i niewykluczone, że będę specjalnie ją kupować - na plancuchy grycuchy :-)

Narodowy Dzień Życia

To dzisiaj. Święto jak najbardziej świeckie i pożyteczne, w klimacie "stawiam na rodzinę". Związane z jutrzejszym Dniem Świętości Życia w kościelną uroczystość Zwiastowania. Zaznaczam te dni w kalendarzu, bo szacunek dla życia jako podstawowego prawa człowieka mam wpojony tak bardzo, że jest to część mojej tożsamości.

To prawda, że w kwestiach etycznych nie uznaję żadnych kompromisów. Widzę sprawy czarno - biało. Czasem zadaję niewygodne pytania, ale nie rzucam kamieniem i nie oceniam ludzi, zwłaszcza tych, którzy wydają się głosić pewne poglądy w dobrej wierze i poczuciu misji. Nie wyśmiewam i nie ośmieszam, bo raz: nie ładnie tak, dwa: wiem, jakie to jest przykre. Ciągle pracuję nad delikatnością i wyrozumiałością w myśleniu o innych, ich pobudkach, ich doświadczeniu, ich osobistym etapie rozwoju duchowego i posiadanej wiedzy.
Przytoczę jeden z komentarzy pod poprzednim wpisem, jest bardzo trafny:
"Czarno-białe poglądy to jest bardzo dobry, a może i jedyny dobry, punk…

Dylematy wirtualno-realne

Moje wycieczki po wirtualnym świecie to głównie blogi parentingowe, aspirujące do rangi poradnika tudzież przewodnika dla młodych rodziców oraz blogi osobiste, bardziej prywatne zapiski o macierzyństwie i codzienności. Uderza mnie, jak wielkie przepaści są czasem między nami-kobietami, jak łatwo o nieporozumienie...Czasem aż się we mnie gotuje. Nie chodzi o dyskusje błahe, dotyczące wyprawek, rodzaju pieluch, zabawek, mebelków, przekąsek zdrowych i niezdrowych, czy stylu życia całej rodziny. Nawet nie te ważniejsze: o zdrowiu, bezpieczeństwie czy karmieniu piersią. Ale o te fundamentalne zagadnienia, na których opiera się nasz światopogląd.  Mam wrażenie, że jestem jakimś ufo, dziwolągiem, czepiam się zamieszczając komuś przewrotny komentarz. Z jednej strony jest to dla mnie forma zabrania głosu, że są ludzie, którzy żyją inaczej i nie zgadzam się mimo całej sympatii, z drugiej: strzępienie jęzora po próżnicy, jakbyśmy poruszały się po innych galaktykach w sferze wyznawanych wartości…

Ach to pomaganie...

Jestem przeziębiona. Kuruję się oczywiście domowymi sposobami: łyknęłam właśnie piorunujący napar z korzenia imbiru, miodu i cytryny, a dzięki dziadkom, którzy zabrali Anię na spacer mogę chwilę powygrzewać się pod kocykiem... Na stan ducha niezawodna jak zawsze Małgorzata Musierowicz :-) Skończyłam "Sprężynę" po raz n-ty, zaglądam do "McDusi", ale najpierw cytat:

-Robię tak mało - powiedziała z żalem Gabrysia.(...) Dzień ucieka po dniu, choć tak bardzo się staram nadążyć. (...) Kiedyś miałam wielkie plany, chciałam zmieniać świat - i tak niewiele z tego wyszło.
  Dmuchawiec zaśmiał się i spojrzał na nią spod okularów.
- Niewiele?! Tak sądzisz? Bo wyobrażałaś sobie, że to będzie spektakularna feta, fanfary, sztuczne ognie i blask. Tymczasem jest to proces tak dyskretny, że aż ty sama go nie dostrzegasz. Po prostu się starasz - najlepiej jak potrafisz. (...) Nieważne, że nie wszystko zdążysz zrobić. To, co robisz, jest dobre. A więc siłą rzeczy sprawiasz, że świat jest…

Potrzebne posiłki

Nie, nie mam na myśli wojskowego wsparcia dla Ukrainy, choć to co tam się dzieje narusza moje poczucie bezpieczeństwa i wiarę w to, że po doświadczeniach wojen dwudziestego wieku, Europa traktuje kwestię pokoju priorytetowo...Jakoś nie widać, żeby ktokolwiek chciał podpaść Rosji.
Jedzenie jest dla nas oczywistością. Posiłek? Żeby jeden! Tony jedzenia lądują na śmietniku,  Polska w tym niechlubnym rankingu zajmuje wysoką pozycję: 9 ton rocznie. Tymczasem co 7 człowiek na Ziemi nie ma co jeść. 700 000 polskich dzieci GŁODUJE. Nie tylko w środę popielcową... Są miejsca na świecie, gdzie nie chodzi o brak mięsa, ryby, czy owoców, ale jakiegokolwiek pożywienia i wody zdatnej do picia. 18 000 dzieci umiera KAŻDEGO DNIA na skutek chorób związanych z głodem!
Przypominam sobie o tym, kiedy post przychodzi mi z trudem...
Istnieje fundacja o ogólnoświatowym zasięgu, do niedawna Scottish International Relief, od 2012 roku Mary's Meals, która zajmuje się dożywianiem w kilkunastu krajach. Dzię…

Opowieść o pokrewnych duszach, które spotkały się na chwilę

Od dwóch dni gra mi w głowie ścieżka dźwiękowa do "Once". Piękny film, który nie wiedzieć czemu zapamiętałam jako nudny.  Dlatego, kupiony w trójpaku, leżał kilka tygodni na półce. Ale może i dobrze - perełka została na koniec :-) To co mnie najbardziej urzeka w tym obrazie, to naturalność i pewna taka...subtelność? Nieobecna w produkcjach amerykańskich.  On rzucony przez dziewczynę, grywa na deptaku tęskne ballady, ona ima się różnych zajęć, typowych dla imigrantów. Oboje niesamowicie wiarygodni  w swoich kreacjach, mimo, że nie są zawodowymi aktorami. A może właśnie dlatego... Dwóch samotnych ludzi odnajduje w sobie pokrewne dusze i podobną wrażliwość muzyczną. Muzyka zresztą odgrywa w tym filmie ważną rolę, dopełniając treść emocjami po brzegi.  I taki szczegół, motyw dość niecodzienny w filmach z wątkiem romansowym: między bohaterami wyraźnie zawiązuje się nić sympatii. Po tej nitce na ogół zmierza się do bliskiej relacji. ale oboje wiedzą, że ich drogi się rozchodzą, o…