Przejdź do głównej zawartości

Nutella i spółka

Z okazji zachcianki na nutellę, bohaterem dzisiejszego wpisu ogłaszam tort - marzenie. Nie pamiętam, czy w życiu udał mi się lepszy... Kluczem do sukcesu w kwestii ciast jest dla mnie prostota, bo im bardziej się staram i upiększam, tym większa porażka. Tu zaś nie może się nic nie udać! Biszkopt, bita śmietana, nutella i mascarpone. Gdyby jeszcze nasączyć jakimś procentem... To by dopiero się komponowało, ale brzuchatkom odradzam, pozostałym sugeruję ;-) Smakowo poezja, zwłaszcza po nocy w lodówce. Wizualnie - jak widać, ale to nie blog kulinarny ;-)


Biszkopt na małą tortownicę:
3 jajka
pół szklanki cukru w tym torebka waniliowego
pół szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia

Ubić mikserem, przelać do suchej blaszki, piec 40 min w 180st. Studzić do góry dnem, dzięki czemu wychodzi puszysty i równy spód do pokrojenia na 3 części.

Krem:
 Ubić 200ml  śmietany 30% 
Zmiksować mascarpone i 5 łyżek nutelli(albo więcej, jak kto lubi)+połowę ubitej kremówki dla odpowiedniej konsystencji

Przekładać biszkoptowe (nasączone) blaty kremem z nutelli, bitą śmietaną i na wierzch resztę ciemnego kremu, można ładnie ozdobić :-) 





Komentarze

an pisze…
robiłaś kiedyś biszkopt z mąki gryczanej/żytniej? :) ciekawa jestem, czy by przeszło. chyba spróbuję, tak kusząco wygląda!;)
Mamani pisze…
Nie robiłam, bo nie wierzę, że wyjdzie. Ale musiałabyś poszperać na blogach bezglutenowych. Z tego co wiem, to gluten nadaje wypiekom puszystość, chyba, że złożysz tort z naleśników gryczanych, najlepiej z wytrawnym farszem :-) A. będzie ucieszony :-) Oj, Aniu, po co czytasz niedozwolone przepisy ;-) Ciasto bez cukru to nie ciasto :-)
sniegga pisze…
o nie, po co ja tu weszłam! teraz to już muszę zjeść takie ciacho... gorzej, że w lodówce brak podstawowych składników!
Wizualnie jest normalnie, czyli fajnie. Oglądając blogi kulinarne, człowiek tylko się frustruje. Ja tam ręki artystycznej nie mam, a Twój wytwór bardzo mi się podoba. Zaczyna mnie pomału skręcać, więc muszę uciekać:). Zachciewaj, zachciewaj, bo Ci wolno, a nawet Ci powinno:).
Dodam od siebie, że bezglutenowy biszkopt wychodzi genialnie na mące chlebowej Schaar, nie reklamuję, tylko mówię z doświadczenia wieloletniego. I jeszcze na przepiórczych jajkach. A w tej mące nie ma żadnych dziwnych składników, choć niektóre dziwnie się nazywają, z którego to powodu je dokładnie w necie sprawdzałam. Jest dobrze. Wszystko z natury. I naprawdę wychodzi. Taki, że się nie odróżni. Jakby co, to wrzucę przepis, chociaż nie ma po co tak naprawdę, bo jest ten sam, co zwykle, tylko składniki podmienione.
Pozdrowienia!

Popularne posty z tego bloga

Matka w sieci

Serce boli, ale to ja...
Może nie tak do granic zdrowego rozsądku, przecież tylko (?!) facebook i chustoforum, kilka ulubionych blogów, żadnych przecież pinterestów, instagramów i innych życiowych porównywarek, o których zabawnie, ale trafnie napisała Dagmara, kończąc takim oto zdaniem:
Kiedy nie gapisz się w ekran, właśnie wtedy NIC Cię nie omija.
A ja się tak często gapię... Wplątałam się jak w niewidzialną pajęczynę w to moje okienko na świat, moje kontakty towarzyskie. Moją drogę ucieczki do świata dorosłych ...Narzędzie do załatwiania różnych spraw, od zakupów po wnioski urzędowe.
Bo karmienie jest nudne i trwa długo. Kto karmił, ten wie. Wczoraj przeczytałam całą książkę z Igim u piersi.
Bo zabaw z dziećmi też można mieć dość. Nigdy nie miałam do tego serca...
Bo czas dla siebie też jest ważny, dla równowagi. Może za dużo go sobie przydzielam?
Jak w tym znaleźć złoty środek, nie przesadzić ani w jedną ani drugą stronę? Być obecną na 100%,  nie 24h, bo tak się nie da, ale proporcjon…

Wyzwanie Minimalistki - tydzień drugi

18-24 stycznia 2015

Dzień 8 Gotuję nową potrawę

Żeby nie było tak monotonnie w kuchni :-) Wertujemy książkę Pascala i Okrasy, wybór pada na eskalopki indycze w papilotkach. Polecam :-)
ORYGINALNY PRZEPIS

Ps. Wersja dla mnie z bulionem zamiast śmietany była dużo gorsza :( indyk był twardy i smakował jak wygotowane mięso z rosołu. Ziemniaki bez zapieczonego sera to też nie to :-)

Dzień 9 Tworzę listę marzeń...

...ale w głowie, nie mam ochoty ich spisywać. Różne są, od banalnych i aktualnych pod tytułem masaż i przespana noc, po takie z gatunku, których spełnienia nie oczekuję, bo to są takie marzenia do pomarzenia :-)
Jakoś nie widzę związku tego zadania z minimalizmem czy prostym życiem...

Dzień 10 Opuszczam swoją strefę komfortu

Wybieram się z dziećmi na spotkanie "klubu mam".
Czy było warto... Nie wiem. Zrobiłam coś innego, coś nawet wbrew sobie. Co dało mi to wyjście, poza zmęczeniem i ubytkiem 20 zł w portfelu? Merytorycznie nic, jak napisałam na drugim bogu. Nikogo nie pozna…

Desery dla mamy karmiącej skazańca białkowego :-)

Pomyślałam, że przygotuję sobie taką linkownię do sprawdzonych przy Ani przepisów, bo skaza lubi się w rodzinie powtarzać... Poza tym to bardzo smaczne przekąski, a tych nigdy za wiele, prawda? Może komuś się przyda.
Ps. Zauważyłam, że blog ostatnio zrobił się mocno kulinarny ;-)



Uniwersalne muffinki

"Biszkopt" na bardziej wykwintne ciasto lub tort

Rozpustny tort czekoladowy, jeśli nie będzie uczulało kakao

Genialny murzynek karobowy

Bajaderki karobowe

Piszinger karobowy

Drożdżówka - raczej nie zawiedzie, bo pulchność zapewniają drożdże, nie jajka

Piernik

Przepisy z Pysznej diety nigdy mnie nie rozczarowały. Są proste, nie wymagają wyszukanych składników, jak czasem na innych blogach wegańskich.

Kruche ciasteczka lub ciasto, ewentualnie krucho-drożdżowe z owocami. Przepisy generalnie łatwo modyfikować, pomijając jajko i nabiał. Masło można zastąpić margaryną z każdego dyskontu (nie może zawierać masła lub serwatki), tudzież olejem - najzdrowiej.
Często robięTO 

Kremówka: ciasto francu…