Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Patison

Zakochałam się w patisonie... doprawdy, nie wiem, jak mogłam całe życie dusić tylko cukinię :-) Patison istniał dla mnie w postaci miniaturowej i marynowanej, której nie jadałam i tyle o nim wiedziałam. A tu Ł. przyniósł cztery młode patisonki od znajomego z ogródka, sprawdziłam, jak można przyrządzić i voila! Danie w sam raz na letni dzień, leciutkie i przepyszne. Polecam!

2 małe patisony umyć, obrać i pokroić w kostkę. Posolić, zalać połową szklanki wrzątku, dodać 2 zmiażdżone ząbki czosnku i dusić 10 min. dodać 2 pomidory pokrojone w kostkę, ew trochę przecieru pomidorowego, sól, pieprz, curry. Dusić jeszcze 5 min, zabielić śmietaną ok 100ml, dorzucić posiekaną zieleninę, sprawdzić, czy doprawione i podawać! U mnie z kuskusem.