Przejdź do głównej zawartości

Moja jabłkowa top-lista

Jak obiecałam, tak się dzieje. Jesień to czas jabłek, teraz mogę bojkotować owocowe embargo :-)


1/jabłka po prostu :-)

2/kompot z imbirem, cynamonem i goździkami

3/jabłka z kompotu można wykorzystać do zapieczenia z ryżem, błyskawicznych kieszonek z  ciasta francuskiego albo do piernika dla alergika :-)

4/crumble

5/szarlotka krucho-drożdżowa (zaczerpnięta lata temu z literackich przepisów M. Musierowicz)

6/szwedzki jabłecznik Babci (nie wiem, czemu szwedzki, ale jedno z łatwiejszych ciast)

Zmiksować
4 jajka
200g cukru (1 szklanka)
pół kostki masła/margaryny rozpuszczone w
pół szklanki mleka
300g mąki (2 szklanki)
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 jabłka pokrojone w kostkę

POSYPKA: 2 łyżeczki cukru+ jedna cynamonu, po upieczeniu będzie cudnie chrupała:-)

Piec ok.45 min w 180 st

Dla alergików: można upiec bez mleka, ale bez jajek i glutenu nie. Polecam piernik, piekłam z mąki gryczanej.
Dla niecierpliwych: uda się z połową szklanki oleju zamiast topienia masła.
Dla dbających o zdrowie: można manipulować ilością cukru i pełnoziarnistością mąki :-)





Komentarze

Ugryzłem złoty owoc tak łatwo jak chleb. Ze środka wyszedł robak i tak do mnie rzekł: Zastanów się, co robisz, to jest mój dom! Więc zabieraj swoje zęby, no i wynoś się stąd! Nie zabijaj moich dzieci, one też chcą żyć! Nie niszcz tego domu, bo ktoś mieszka w nim!
To takie skojarzenie:) odnośnie jabłuszka na obrazku:)
Dobry przepis. Ale powiem Ci, że i bez glutenu się da. Tylko wezmę moją chlebową mąkę bezglutenową:)

Popularne posty z tego bloga

Matka w sieci

Serce boli, ale to ja...
Może nie tak do granic zdrowego rozsądku, przecież tylko (?!) facebook i chustoforum, kilka ulubionych blogów, żadnych przecież pinterestów, instagramów i innych życiowych porównywarek, o których zabawnie, ale trafnie napisała Dagmara, kończąc takim oto zdaniem:
Kiedy nie gapisz się w ekran, właśnie wtedy NIC Cię nie omija.
A ja się tak często gapię... Wplątałam się jak w niewidzialną pajęczynę w to moje okienko na świat, moje kontakty towarzyskie. Moją drogę ucieczki do świata dorosłych ...Narzędzie do załatwiania różnych spraw, od zakupów po wnioski urzędowe.
Bo karmienie jest nudne i trwa długo. Kto karmił, ten wie. Wczoraj przeczytałam całą książkę z Igim u piersi.
Bo zabaw z dziećmi też można mieć dość. Nigdy nie miałam do tego serca...
Bo czas dla siebie też jest ważny, dla równowagi. Może za dużo go sobie przydzielam?
Jak w tym znaleźć złoty środek, nie przesadzić ani w jedną ani drugą stronę? Być obecną na 100%,  nie 24h, bo tak się nie da, ale proporcjon…

Filmoteka ociężałego człowieka ;)

Ostatnimi czasy zapisuję w notesiku, co ciekawego przeczytałam i obejrzałam, bo pamięć mam krótką i zapytana, co warto obejrzeć w wolny wieczór, popadam w czarną otchłań zaawansowanej sklerozy. Wymienię filmy, bo jeśli chodzi o książki, to leci półka nowości z biblioteki ;-)
Odkryciem tego roku jest dla mnie bezapelacyjnie Netflix. Abonament wykupiłam dla serialu "The Crown", który skończył mi się niestety daaaawno temu, niemniej jak potrzebuję, to zawsze coś znajdę ciekawego. A  sekcja "kids" jest moim codziennym wybawieniem...


Poza The Crown, z sentymentem obejrzałam "Ania, nie Anna" i cieszę się, że niedługo pojawi się kolejny sezon. Nienajgorzej oglądało mi się także "The Letdown" - serial u "urokach" początków macierzyństwa. Mocno grający stereotypami, ale faktycznie czerpiący zagadnienia wprost z życia młodych rodziców... Szczebelek wyżej wchodzi film "Tully", na który wybrałam się do kina. Tu już klimat odbiega od zab…

Wyzwanie Minimalistki - tydzień drugi

18-24 stycznia 2015

Dzień 8 Gotuję nową potrawę

Żeby nie było tak monotonnie w kuchni :-) Wertujemy książkę Pascala i Okrasy, wybór pada na eskalopki indycze w papilotkach. Polecam :-)
ORYGINALNY PRZEPIS

Ps. Wersja dla mnie z bulionem zamiast śmietany była dużo gorsza :( indyk był twardy i smakował jak wygotowane mięso z rosołu. Ziemniaki bez zapieczonego sera to też nie to :-)

Dzień 9 Tworzę listę marzeń...

...ale w głowie, nie mam ochoty ich spisywać. Różne są, od banalnych i aktualnych pod tytułem masaż i przespana noc, po takie z gatunku, których spełnienia nie oczekuję, bo to są takie marzenia do pomarzenia :-)
Jakoś nie widzę związku tego zadania z minimalizmem czy prostym życiem...

Dzień 10 Opuszczam swoją strefę komfortu

Wybieram się z dziećmi na spotkanie "klubu mam".
Czy było warto... Nie wiem. Zrobiłam coś innego, coś nawet wbrew sobie. Co dało mi to wyjście, poza zmęczeniem i ubytkiem 20 zł w portfelu? Merytorycznie nic, jak napisałam na drugim bogu. Nikogo nie pozna…