Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Smocze ciasto

Obliczone głównie na efekt kolorystyczny :-) I przemyca aż dwa pęczki szpinaku, choć nie wyczuwam go w smaku, bo dominuje cytryna i śmietankowy krem. Ciasto, które zrobiło furorę na forumowym wątku rówieśniczym, więc nie mogłam go nie upiec :-) Z początku myślałam, że to coś w rodzaju słonej tarty i nawet nie zerknęłam na przepis, bo za szpinakiem nie przepadam. Ale po powrocie z urlopu dojrzałam świeże zielsko na ryneczku i zaryzykowałam na Dzień Taty. Smoczy tort :-) Główny adresat zjadł z uprzejmości kawałek, no sernik to to nie jest, niestety :-) Ale ciasto ogólnie niezłe. I jeśli będę z jakiegoś powodu chciała zjeść trochę szpinaku to sobię jeszcze raz upiekę :-) Można też z tego przepisu zrobić babeczki.


A to wersja bez mleka i jajek, w czekoladzie niczym zielone bounty... Równie smaczna, a taniej wychodzi i jest bez cholesterolu :P Użyłam jednego pęczka zblendowanego szpinaku i wody zamiast mleka.