Przejdź do głównej zawartości

Pierniczki nadziewane marcepanem




Pierniki w moim wykonaniu urodą nie grzeszą, smakiem owszem :P

Misterne robótki cukiernicze nie są moją mocną stroną, dlatego kółka wycinałam jak widać kubeczkiem, konkretnie kieliszkiem do wina, bo miał najmniejszą średnicę ze wszystkich. Chodziło o to, żeby bez porażki na tym etapie zmieścić nadzienie i ładnie zakleić. W ramach zdobienia jedną partię glazurowałam lukrem i maziajami z czekolady, kolejną smarowałam tylko grubo rozpuszczoną gorzką czekoladą. Zanim kupiłam płatki migdałów, zdążyła zastygnąć i to by było na tyle z moich cukierniczych uniesień ;-) 

Tort Brożka też zdobny był li tylko w kruszonkę, albowiem był to sernik :-) Po prostu czarowanie nawet z bitą śmietaną wyciskaną z tubki w zgrabne kwiatuszki jest dla mnie zbyt frustrujące, nie mówiąc o masie cukrowej czy innych cudach.

Ale -  żeby było co zdobić, potrzebujemy oczywiście pierniczków :-) W tym roku hitem są u nas miękkie nadziewane, zapożyczone z bloga Niebo na talerzu.

Rozpuścić w garnku
250g miodu
100g masła/margaryny
2 łyżki przyprawy do pierników
1 łyżka kakao 
                           
Odstawić do przestudzenia.

Dodać:
50ml mleka (może być roślinne), w którym rozpuściliśmy wcześniej
2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej

jajko

pół kilo mąki
szczyptę soli. 

Zagnieść na gładką masę, umieścić w miseczce, przykryć ściereczką i odstawić do lodówki przynajmniej na noc do kilku dni, żeby się przegryzło. Jest to przepis na ciasto dojrzewające, z którego robi się też blaty na piernik staropolski. Ale uwaga - jedną partię robiłam zupełnie bez leżakowania i szczerze mówiąc, nie widziałam żadnej różnicy...

Rozwałkować na grubość kilku mm, wycinać kółeczka. 

Swoje pierniczki nadziewałam marcepanem (plasterkiem "chlebka"marcepanowego lub rozpłaszczonym "kartofelkiem", w zależności od tego, które zapasy nie były akurat wyjedzone...) oraz dżemem figowym- ok. pół łyżeczki. Najlepiej, żeby była to gęsta konfitura, co by nam się nie babrało przy sklejaniu. A sklejamy jak pieroga, dwa kółka razem, dociskając brzegi i poprawiając foremką, żeby było równo i bez dziurek.

Piec 14 min w 170st 
Lukrować, zdobić, co kto lubi i potrafi :-) 
Częstować bliskich, bo chwalą, a to bardzo podbudowuje podupadłe ego. I cieszy :-) Bo więcej radości jest w dawaniu niż ... samotnym konsumowaniu :P





Komentarze

CEGmaRUTka pisze…
Marta! Twoje pierniki (bo słowo "pierniczki" jakoś mi do nich nie pasuje) są przepyszne! Koniecznie muszę znaleźć jeden dzień by je zrobić i poczęstować bliskich. Są wspaniałe! Jak tak dalej pójdzie, ani się obejrzysz, a zostaniesz Master Chef'em :)
Marta pisze…
Dzieki:) jesli masz duza rodzine zrob z podwojnej porcji;)

Popularne posty z tego bloga

Desery dla mamy karmiącej skazańca białkowego :-)

Pomyślałam, że przygotuję sobie taką linkownię do sprawdzonych przy Ani przepisów, bo skaza lubi się w rodzinie powtarzać... Poza tym to bardzo smaczne przekąski, a tych nigdy za wiele, prawda? Może komuś się przyda.
Ps. Zauważyłam, że blog ostatnio zrobił się mocno kulinarny ;-)



Uniwersalne muffinki

"Biszkopt" na bardziej wykwintne ciasto lub tort

Rozpustny tort czekoladowy, jeśli nie będzie uczulało kakao

Genialny murzynek karobowy

Bajaderki karobowe

Piszinger karobowy

Drożdżówka - raczej nie zawiedzie, bo pulchność zapewniają drożdże, nie jajka

Piernik

Przepisy z Pysznej diety nigdy mnie nie rozczarowały. Są proste, nie wymagają wyszukanych składników, jak czasem na innych blogach wegańskich.

Kruche ciasteczka lub ciasto, ewentualnie krucho-drożdżowe z owocami. Przepisy generalnie łatwo modyfikować, pomijając jajko i nabiał. Masło można zastąpić margaryną z każdego dyskontu (nie może zawierać masła lub serwatki), tudzież olejem - najzdrowiej.
Często robięTO 

Kremówka: ciasto francu…

Wyzwanie Minimalistki - tydzień drugi

18-24 stycznia 2015

Dzień 8 Gotuję nową potrawę

Żeby nie było tak monotonnie w kuchni :-) Wertujemy książkę Pascala i Okrasy, wybór pada na eskalopki indycze w papilotkach. Polecam :-)
ORYGINALNY PRZEPIS

Ps. Wersja dla mnie z bulionem zamiast śmietany była dużo gorsza :( indyk był twardy i smakował jak wygotowane mięso z rosołu. Ziemniaki bez zapieczonego sera to też nie to :-)

Dzień 9 Tworzę listę marzeń...

...ale w głowie, nie mam ochoty ich spisywać. Różne są, od banalnych i aktualnych pod tytułem masaż i przespana noc, po takie z gatunku, których spełnienia nie oczekuję, bo to są takie marzenia do pomarzenia :-)
Jakoś nie widzę związku tego zadania z minimalizmem czy prostym życiem...

Dzień 10 Opuszczam swoją strefę komfortu

Wybieram się z dziećmi na spotkanie "klubu mam".
Czy było warto... Nie wiem. Zrobiłam coś innego, coś nawet wbrew sobie. Co dało mi to wyjście, poza zmęczeniem i ubytkiem 20 zł w portfelu? Merytorycznie nic, jak napisałam na drugim bogu. Nikogo nie pozna…

Koniec lata

Jakoś tak mam jesienią, że robię się bardziej sentymentalna... Bardziej też dotykają mnie niektóre sprawy, częściej się wzruszam. Włączam stare płyty, odgrzebujemy jakieś antyczne starocie filmowe :-) Myślę o dawnych znajomych, choć od lat nie mamy kontaktu. Oglądam zdjęcia z młodosci ;P
Pojechałabym w góry... Ja, która wybitnym górołazem nie jestem i na obozie studenckim zawsze wybierałam najłatwiejsze trasy albo dyżur w kuchni. Piękne to były czasy... Wrzesień mi to wszystko przypomina. 



Zatęskniłam też za robótkami, bo marznę i postanowiłam coś zrobić na drutach albo szydełku, koniecznie z wełny, bo czapki wokół tylko akrylowe. Czas jest, bo od kiedy dzieci same zasypiają, wieczorne rytuały idą nam bardzo sprawnie i pojawił się nieznany nam dotąd czas dla rodziców po dwudziestej :-)


Ostatnio wspominaliśmy trochę lato.  Dla mnie osobiście bardziej relaksujące, niż rok temu, bo z niemowlęciem na ręku trudno mówić o jakimś sensownym wypoczynku... Brożek wtedy jeszcze nie chodził, więc o…