Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Walentynki małżeńskie

A skoro tak, mogę upiec mężowi czekoladowe babeczki z dwudniowym poślizgiem ;-) Z poślizgiem ledwie trzydniowym dowlec się z dzieciakami do mięsnego, by dzień później, nie bacząc na skaczący cholesterol, w końcu usmażyć schabowego z prawdziwego zdarzenia. A może nawet był to szwajcar, bo miał rozpuszczony plaster sera na wierzchu i listek bazyli. A co! Bo w małżeństwie warto okazywać sobie miłość  - na co dzień i od święta.
Ostatnio codziennie przyglądam(y) się naszej relacji dzięki mailom od Agnieszki i Marleny. Dziewczyny przygotowały rekolekcje małżeńskie Miłościa Ożywieni, na cały Wielki Post! W tym roku to moja jedyna pomoc naukowa, jeśli chodzi o wielkopostny niezbędnik. Postawiłam na ponadczasowe filary: post-modlitwa-jałmużna. Im prościej, tym lepiej :-) Zarówno w kuchni, jaki w życiu duchowym :-)
A wracając do babeczek - fachowo nazywają się  fondanty albo lava cake. Po prostu czekoladowe ciastko z płynnym środkiem :-). U mnie wyszło raczej półpłynne oczko :-) Oboje lubimy …