Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Marchewkowe sekrety ;-)

Po latach prób i błędów, wreszcie jest! Sposób na perfekcyjne ciasto marchewkowe. 


Nakład pracy: około pięć minut. Dwie na zmiksowanie proszku z jajkami i olejem, trzy na ubicie kremówki z mascarpone i przełożenie ciasta po wystygnięciu :-) Bez tarcia warzyw, załamywania rąk nad zakalcem i krzywienia mordki od smaku sody. Wysokie i mięciutkie, co gwarantują, jak mniemam, odpowiednie spulchniacze;-) No nie ma siły, żebym upiekła podobne w pełni domowe od A do Z, wiele razy próbowałam... Tak więc jest, a raczej było: pyszne i niezdrowe ciasto marchewkowe! Polecam, jeśli ktoś dopuszcza w kuchni kompromisy. Przynajmniej od czasu do czasu:-) 

Relaks pod gruszą

Wiosna nastała i na tę okoliczność spędziliśmy weekend poza domem! Tak naprawdę to dobę, ale z noclegiem, więc liczy się jako super wypad :-) Miejsce  spełniło moje oczekiwania, więc szczerze polecam Gościniec Pod Gruszą. Zwłaszcza dolnoślązakom, którzy mają tu na pewno blisko, jak my, co liczy się niesamowicie przy małej odporności naszych dzieci na uwięzienie w fotelikach samochodowych... I naszej niskiej tolerancji na ich jęki. Czy my naprawdę chcemy jechać nad morze? Dobre pytanie...
Pensjonat w każdym razie na wysokim poziomie, z duszą i  historią rodzinną w tle, przy tym w rozsądnej cenie. Dom odrestaurowany i urządzony z dbałością o najmniejsze szczegóły, a pasja i zaangażowanie unoszą się w powietrzu. Szczegółem, który utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze trafiliśmy okazała się Ikona Przyjaźni, dyskretnie wkomponowana nieopodal wejścia. To się rzadko spotyka w takich miejscach, podobnie jak krzyż. Chętnie wróciłabym pod Gruszę na dłużej. Może tylko... bez dzieci ;-) Liczę…