Przejdź do głównej zawartości

Dzień Mamy

źródło:Internet, dokładnie nie wiem...
Od pięciu lat Dzień Matki jest również moim świętem:-) Czuję się tym faktem niesamowicie wyróżniona, choć czasem wywieszam białą flagę i dochodzę do wniosku, że kompletnie się nie nadaję... Na szczęście wtedy, kiedy bardzo tego potrzebuję trafiam na odpowiednie osoby, książki czy blogi, które podbudowują mnie w moim macierzyństwie. Dziś na przykład Monika napisała słowa, pod którymi podpisuję się i zachowuję, tu i w pamięci :-)

"I kiedy tak dwoję się i troję, żeby jakoś to moje rozbawione nieraz towarzystwo okiełznać, marzę czasem o ciszy i spokoju klasztorów kontemplacyjnych. Zastanawiam się wtedy, czy macierzyństwo to rzeczywiście moje powołanie i uświadamiam sobie, że ten trud to jest właśnie moja modlitwa."

W kwietniu razem z Moniką i grupą mam pracowałyśmy on-line nad ważnymi dla nas tematami. Wierzę, że treści warsztatów będą we mnie dojrzewać i owocować przez długi czas. Już teraz zresztą cieszę się codziennie dobrym nawykiem, żeby czas drzemki Brożka przeznaczać na swój relaks, choćby walił się na mnie stos prania i brudnych talerzy ;-) Doceniam te chwile, łapię oddech, sprawiam sobie też drobne przyjemności, które umilają moje codzienne zmagania. Dziś na przykład pachnę słodkim zapachem Lancome La vie est belle. Bo życie jest piękne! A Brozik gładko przełknął 12 godzin bez karmienia i sprezentował mi nadzieję na przespane noce. A już samo to napełnia mnie energią :-) Bo tej pierwszej jeszcze nie spałam z wrażenia ;P

Miłego świętowania, dziś wyjątkowo uroczystego.





Komentarze

Marto, piękna ikona :). Cieszę się, że mogłyśmy się poznać i wzajemnie ubogacić. Życzę Ci czerpania siły z macierzyństwa właśnie i odszukania swojej ścieżki także poza nim.
CEGmaRUTka pisze…
Jak ja bym się chciała nauczyć tej sztuki odłożenia wszystkich domowych obowiązków podczas, gdy Lea śpi i zrelaksowania się... :-)
Marta pisze…
Dziekuje!
Marta pisze…
Tez mam z tym trudnosc, bo to oznacza, ze wiele rzeczy nie zostanie zrobionych i zaczna sie nawarstwiac. Inna sprawa, ze kiedy Brozek spi na dworze to i tak moge tylko chodzic...a kiedy Ania jest w domu przy swojej 50%absencji w przedszkolu czasu wolnego nie mam wcale:)

Popularne posty z tego bloga

Matka w sieci

Serce boli, ale to ja...
Może nie tak do granic zdrowego rozsądku, przecież tylko (?!) facebook i chustoforum, kilka ulubionych blogów, żadnych przecież pinterestów, instagramów i innych życiowych porównywarek, o których zabawnie, ale trafnie napisała Dagmara, kończąc takim oto zdaniem:
Kiedy nie gapisz się w ekran, właśnie wtedy NIC Cię nie omija.
A ja się tak często gapię... Wplątałam się jak w niewidzialną pajęczynę w to moje okienko na świat, moje kontakty towarzyskie. Moją drogę ucieczki do świata dorosłych ...Narzędzie do załatwiania różnych spraw, od zakupów po wnioski urzędowe.
Bo karmienie jest nudne i trwa długo. Kto karmił, ten wie. Wczoraj przeczytałam całą książkę z Igim u piersi.
Bo zabaw z dziećmi też można mieć dość. Nigdy nie miałam do tego serca...
Bo czas dla siebie też jest ważny, dla równowagi. Może za dużo go sobie przydzielam?
Jak w tym znaleźć złoty środek, nie przesadzić ani w jedną ani drugą stronę? Być obecną na 100%,  nie 24h, bo tak się nie da, ale proporcjon…

Filmoteka ociężałego człowieka ;)

Ostatnimi czasy zapisuję w notesiku, co ciekawego przeczytałam i obejrzałam, bo pamięć mam krótką i zapytana, co warto obejrzeć w wolny wieczór, popadam w czarną otchłań zaawansowanej sklerozy. Wymienię filmy, bo jeśli chodzi o książki, to leci półka nowości z biblioteki ;-)
Odkryciem tego roku jest dla mnie bezapelacyjnie Netflix. Abonament wykupiłam dla serialu "The Crown", który skończył mi się niestety daaaawno temu, niemniej jak potrzebuję, to zawsze coś znajdę ciekawego. A  sekcja "kids" jest moim codziennym wybawieniem...


Poza The Crown, z sentymentem obejrzałam "Ania, nie Anna" i cieszę się, że niedługo pojawi się kolejny sezon. Nienajgorzej oglądało mi się także "The Letdown" - serial u "urokach" początków macierzyństwa. Mocno grający stereotypami, ale faktycznie czerpiący zagadnienia wprost z życia młodych rodziców... Szczebelek wyżej wchodzi film "Tully", na który wybrałam się do kina. Tu już klimat odbiega od zab…

Wyzwanie Minimalistki - tydzień drugi

18-24 stycznia 2015

Dzień 8 Gotuję nową potrawę

Żeby nie było tak monotonnie w kuchni :-) Wertujemy książkę Pascala i Okrasy, wybór pada na eskalopki indycze w papilotkach. Polecam :-)
ORYGINALNY PRZEPIS

Ps. Wersja dla mnie z bulionem zamiast śmietany była dużo gorsza :( indyk był twardy i smakował jak wygotowane mięso z rosołu. Ziemniaki bez zapieczonego sera to też nie to :-)

Dzień 9 Tworzę listę marzeń...

...ale w głowie, nie mam ochoty ich spisywać. Różne są, od banalnych i aktualnych pod tytułem masaż i przespana noc, po takie z gatunku, których spełnienia nie oczekuję, bo to są takie marzenia do pomarzenia :-)
Jakoś nie widzę związku tego zadania z minimalizmem czy prostym życiem...

Dzień 10 Opuszczam swoją strefę komfortu

Wybieram się z dziećmi na spotkanie "klubu mam".
Czy było warto... Nie wiem. Zrobiłam coś innego, coś nawet wbrew sobie. Co dało mi to wyjście, poza zmęczeniem i ubytkiem 20 zł w portfelu? Merytorycznie nic, jak napisałam na drugim bogu. Nikogo nie pozna…