Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Mamusiowe święto

Z okazji Dnia Matki pojawia się tyle tekstów okolicznościowych na blogach, że odpuszczam temat :) Zresztą śledzę już teraz bardzo niewiele stron... Czyszczę nieco głowę, trochę mi jednak szkoda, bo znam kilka kapitalnych blogów, a wiem, że jest dużo więcej, jeszcze przeze mnie nieodkrytych.  I omija mnie. To, czym się inne mamy dzielą.  Takie blogowo-macierzyńskie FOMO... 
ALE na długo przed naszym symbolicznym świętem, trafiłam na kilka wpisów, które mnie poruszyły, bo... takie jest właśnie moje życie. Jak milionów innych mam. Z podobnych elementów się składa, o podobnych rzeczach na co dzień zapominam i cieszę się, że ktoś mi życzliwie przypomni. I to tak, że tylko pozazdrościć lekkości pióra :-) Warto przeczytać, co o perfekcyjnie nieidealnej mamie napisała Dagmara, jakimi przemyśleniami o odwadze do bólu zwyczajnego życia i gotowania mało fotogenicznego rosołu podzieliła się Maja, wreszcie tekst Marty - naprawdę tak dobry, że cały bym chętnie zacytowała :-) Zresztą jej blog to mo…

Poranek

Jest 9:00. Zazwyczaj od dwóch godzin w porannym rozruchu towarzyszy mi Brożuś. Dziś słodko  odsypia jeszcze nocne harce, a ja rozkoszuję się ciszą. To takie rzadkie w moim życiu :-) Teoretycznie mogłabym sobie sama organizować takie błogie chwile samotności, wstając wcześniej. Duużo wcześniej. Tak robią niektóre matki. Ale mnie się to nie kalkuluje ;-) Uwielbiam za to takie niespodzianki, jak dziś. Porządek w kuchni, tykanie zegara, spontaniczna i szczera modlitwa, idealnie gorąca herbata, chrupiące jabłko i ten strumień myśli, który mam możliwość od razu przelewać na bloga. W nocy miałam co prawda nieco inne zdanie na ten temat synowskich fanaberii, ale nie ma tego złego. Zostało mi wynagrodzone ;)
Pomyślałam dzisiaj, że trochę jestem takim robotnikiem ostatniej godziny... Bardziej cenię czas spędzany tylko z synkiem. Minęło 2,5 roku od jego urodzenia - od kolejnej wielkiej życiowej zmiany, kiedy nasz świat ponownie stanął na głowie i tak naprawdę dopiero wraca sukcesywnie do ró…