Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Perfekcjonizm niejedno ma imię

Jakoś tak otarłam się ostatnio o temat perfekcjonizmu i być może dobrze by mi zrobiło podrążyć go nieco głębiej. W przypadki nie wierzę. Może to jakiś znak :-) Gdzieś w głębi serca jestem na pewno taką niespełnioną perfekcjonistką. Chociaż na pozór nie mam wiele wspólnego z pewnym moim wyobrażeniem perfekcyjnej żony i matki, idealnej gospodyni, spełnionej kobiety, pracowitej i samodzielnej, pewnej siebie, swojego stylu, decyzji, wyborów - od metod wychowawczych po zakupy. Chociaż Ł. powiada, że z taką mną by się nie ożenił ;-) Może ma rację. Ja Pana Idealnego też bym się bała :-)
Perfekcjonista według słownika to nie tylko człowiek perfekcyjny, ale także ten chcący osiągnąć perfekcję. Ja w wielu dziedzinach bym chciała... A że nie potrafię - bywam często sfrustrowana i niezadowolona z siebie. Nie wiedziałam natomiast, że wyróżnia się aż kilkanaście typów perfekcjonistów, z czego w kilku spokojnie mogę się odnaleźć... Może nie jestem pedantką, może nie profesjonalistką w każdym calu,…

Jesienny zastrzyk słońca

Spełniło się moje małe marzenie o wypadzie w góry jesienią! Dodajmy - ciepłą, złotą, polską jesienią :-) Coś pięknego... Pogoda była tak cudowna w miniony weekend, że wyciągnęła na szlak tłumy ludzi. Nie było takiej możliwości, żeby w Samotni poczuć choć gram samotności ;-) Ostatnio byliśmy tam razem dziewięć lat temu, aż nie do wiary. Cieszę się, że pokazaliśmy dzieciom ten piękny zakątek, w końcu były już w Beskidach, Tatrach i Pieninach, a w naszych najbliższych Karkonoszach dopiero teraz i bardzo krótko. Ale zawsze coś :-)


 Z wymiany rur w łazience zrobił nam się mały remont. Szczerze wierzyłam, że zajmie to dwa dni - zajęło dwa tygodnie i kosztowało sporo frustracji. Ponieważ pękła ściana w pokoju obok, trzeba było odsunąć regały i jakoś je wkomponować pod okno, obok kabiny prysznicowej ;-) Dziurę zagipsować, wysuszyć, odmalować, jeszcze śmierdzi farbą... Ale już książki można wstawiać z powrotem na półki. Salon odhaczony. Trzeba jeszcze pomalować ścianę u dzieci, gdzie też dwa…

Lura i śliwki

Lura, czyli Maria de Lurdes Pina Assunção - wokalistka z Wysp Zielonego Przylądka. Ostatnio koncertowała w Polsce. Ponieważ w drodze z urlopu słuchaliśmy trójkowej Sjesty, dobrze zapamiętałam ten pseudonim:-) Tak jak w tamtą niedzielę poprawiała nam humor w strumieniu wody z nieba i spod kół mijanych ciężarówek, tak teraz rozwesela mi jesień. Dzięki Kydryńskiemu poznałam w ogóle taki termin, jak "muzyka luzofońska":) I bardzo mi ten nurt pasuje, kiedy za oknem mało słońca... 
Jesień kojarzy mi się z dynią, miodem, kasztanami, wrzosem, szelestem liści. Z deszczem też - kupiłam parasol w kolorowe groszki. I chłodem - w szafie rewolucja. Jako remedium na ponure jesienne wieczory, zainaugurowaliśmy wieczory z Netflixem i zgłębiamy kolejne sezony Wikingów. A od grudnia ma powrócić mój ulubiony serial - The Crown :-) Dla dzieci odkryłam kopalnię świetnych bajek, więc nie mam pewności, czy zrezygnuję z tego portalu po darmowym  miesiącu próbnym;-)
A tytułowe śliwki? Chciałam zrob…